Podkarpacka Dolina Lotnicza rozwija skrzydła, a to oznacza zapotrzebowanie na specjalistów, m.in. mechaników lotniczych. Firmy szukają, ale także szkolą. Przykładem jest Linetech, który specjalizuje się w serwisach samolotów. Firma otworzyła specjalną klasę w mieleckim technikum.

Pierwsze tego typu hangary w Polsce i jedne z najnowocześniejszych w tej części Europy otwarto w lutym ubiegłego roku. Mają prawie 10 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni i są wyposażone między innymi w specjalne doki do obsługi i napraw samolotów, także tych największych. Kolejnych zamówień nie brakuje, ale żeby je realizować potrzeba specjalistów. Dlatego firma co miesiąc przyjmuje kolejne osoby.

Firma szuka między innymi lakierników, konserwatorów, specjalistów IT, ale przede wszystkim właśnie mechaników lotniczych, najlepiej licencjonowanych, bo zarząd spółki wie, że oprócz planów naukowo-badawczych, które realizuje z unijnym wsparciem, równie ważni są specjaliści. Stąd między innymi klasa patronacka otwarta w Zespole Szkół Technicznych w Mielcu. Klasa patronacka z praktykami, a potem stażami w konkretnej firmie, w tym przypadku Linetechu, to szansa dla firmy na wyszkolenie już w trakcie nauki w technikum przyszłych fachowców, a dla uczniów na bycie poszukiwanym na rynku pracy specjalistą i nie tylko. Takich patronackich klas, które powstają pod konkretne potrzeby branży lotniczej jest na Podkarpaciu coraz więcej. Rozwój firm to też nowe miejsca pracy więc zapotrzebowanie na fachowców rośnie. A to znaczy, że zamówień i możliwości będzie coraz więcej. Także w Dolinie Lotniczej, gdzie w trakcie rozbudowy i zatrudniania nowych osób jest w tej chwili kilkanaście firm, a licencjonowany mechanik lotniczy to ciągle deficytowa i bardzo poszukiwana specjalność.