W Mielcu przedstawiono prototyp pierwszego polskiego samochodu elektrycznego. Jego twórcy chcą, by auto trafiło do produkcji. Starają się swoim projektem zainteresować ministerstwo energii.

Na jednorazowo naładowanym akumulatorze przejedzie do 150 kilometrów, a taka podróż nie będzie kosztować więcej niż 6 zł. Koordynator projektu Jerzy Czerkies, konstruował prototyp pierwszego polskiego samochodu elektrycznego tak, aby był niewielki i zwrotny, czyli wręcz idealny do jazdy po mieście. Co więcej, pojazd wyprodukowany w Mielcu przyspiesza szybciej niż tradycyjne auta napędzane benzyną. Auto wyprodukowane w Mielcu powstało właściwie od zera, jedynie koła i niektóre podzespoły układu hamulcowego zostały zakupione u producentów innych marek. Wszystkie inne części zostały wytworzone na zamówienie mieleckich konstruktorów.

Powstanie prototypu pierwszego polskiego samochodu elektrycznego kosztowało 8 milionów 375 tysięcy złotych i było możliwe dzięki dofinansowaniu w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka. Twórcy samochodu mają nadzieję, że już wkrótce przestanie być tylko prototypem i być może zostanie przeznaczony do produkcji seryjnej. To jednak nie będzie proste. Mielecka Agencja Rozwoju Regionalnego, która jest właścicielem zarówno prototypu jak i dokumentacji projektowo - konstrukcyjnej wierzy, że los ich projektu wyjaśni się do przyszłego roku.