Mieszkańcy rzeszowskiego osiedla 1000-lecia wyszli na ulicę, bo mają dość życia w smrodzie. Wszyscy sąsiadują z zakładem drobiarskim. Mają za sobą setki interwencji w różnych urzędach, tym razem liczą, że usłyszy ich właściciel firmy i że przemówią do jego sumienia, bo jak twierdzą - jego biznes zatruwa im życie.

Anna Maladyn: "Jest taki smród, że niekiedy potrafi nas obudzić o 2 w nocy. Goście przychodzą, jak zacznie śmierdzieć wychodzą, mamy balkony, nie można z nich korzystać, tak że Res-Drob jest bardzo uciążliwym sąsiadem. Zofia Sochacka: "My nie mamy tu życia, po prostu ja mam ogródek, nie mogę wyjść z wnukiem, skorzystać z tego, domy tracą na wartości, to za długo trwa wszystko. My byliśmy zwodzeni, że zakład się przeniesie do Sieniawy, były takie perspektywy piękne, a ten smród się nasila, a w tym roku to się nie da po prostu opowiedzieć." Piotr Woszczak: "Nawet otwieram o 23 okno i śmierdzi i trzeba zamknąć. Przechodzę codziennie tędy do pracy trzeba brać wdech, żeby przejść przez te fale smrodu i tak jak państwo mówili też ja tu mieszkam od dziecka ponad 20 lat i to też jest kwestia ostatnich lat, że się dużo pogorszyło. Wcześniej był problem jak przejeżdżało auto, teraz cały dzień..."

Właściciel firmy nie znalazł czasu na spotkanie z ekipą TVP. Udało się porozmawiać tylko z asystentką prezesa, która także nie zgodziła się na wypowiedź przed kamerą. W związku z protestem firma wydała oświadczenie: "Główny problem z całkowitym wyeliminowaniem zapachu polega na tym, że nie ma stuprocentowo skutecznych metod technologicznych, które by to zapewniały. Rozwiązania techniczne i organizacyjne, które wprowadziliśmy ograniczają problemy, ale nie likwidują ich w pełni. Dlatego podejmujemy dalsze kroki jeszcze bardziej uszczelniające poszczególne etapy procesu przetwarzania i transportu. Regularnie raz w tygodniu czyszczone są studzienki i osadnik, wyremontowano plac w punkcie z myjką, wypełniono ubytki w betonie, w których mogła zbierać się woda." Przedstawiciele firmy dodają też, że od sierpnia odbywają się spotkania Zarządu Zakładów z Radą Osiedla 1000-lecia.