Taką trasę przemierzają właśnie Polacy i Słowacy - uczestnicy rajdu konno-taborowego, który wczoraj wyruszył z Odrzechowej na Podkarpaciu. Ta międzynarodowa inicjatywa ma promować piękne tereny pogranicza, przyrodę i kulturę, ale tez konie huculskie. Rajd jest pełen przygód, a jego trasa prowadzi m.in. przez rzeki, albo górskimi drogami, na których grasują zbóje.

W siodle lub na wozie do wyboru. Rajd konno-taborowy daje szanse przeżycia wielkiej przygody. Trzeba się tylko mocno trzymać, by na wybojach nie zakończyć rajdu np. w rzece. Ale konie huculskie są niezawodne w takich przeprawach.

Na pomysł rajdu w krainie hucuła wpadła Lokalna Grupa Działania Dorzecze Wisłoka razem z Zootechnicznym Zakładem Doświadczalnym w Odrzechowej i Stowarzyszeniem Miłośników Konia Huculskiego. Spragnieni przygody miłośnicy koni z Odrzechowej przyjechali do Rudawki, a potem do zapomnianych dziś Polan Surowicznych. Na rajd konno-taborowy na polsko słowackim pograniczu każdy może przyjechać. Następna taka przygoda za rok.