Gmina Gorzyce spłaca dług wdzięczności wobec mieszkańców Pomorza. Siedem lat temu po wielkiej powodzi do mieszkańców Sokolnik, Trześni, Orłów, Zalesia Gorzyckiego i Furmanów właśnie stamtąd trafiła wielka pomoc. Teraz to oni wysłali do poszkodowanej w nawałnicy pomorskiej gminy Linia - sześć samochodów po brzegi wypełnionych darami.

Mieszkańcy gminy Gorzyce wiele w życiu doświadczyli i doskonale wiedzą co to znaczy stracić wszystko i bardzo liczyć na czyjeś wsparcie, bo kiedy stanęli na nogi po powodzi z 2001 roku, dziewięć lat później aż pięć miejscowości zostało zalanych ponownie. I to aż dwukrotnie. Setki rodzin znowu musiało zaczynać wszystko od początku, a ci, którzy wtedy mogli rozpocząć remonty zniszczonych przez powódź domów mówili o szczęściu, bo byli też tacy którzy zostali bez dachu nad głową. Do dziś pamiętają, że gdy woda opadła potrzebowali wszystkiego.

Ale poszkodowani w powodzi ani przez chwilę nie zostali sami bo jak zawsze gdy zdarzają się takie tragedie zadziałała ludzka solidarność. Teraz przyszła pora na rewanż. Akcja w zaledwie tydzień zmobilizowała do pomocy całą gminę. Włączyły się w nią lokalne firmy, szkoły, strażacy, ale przede wszystkim mieszkańcy zalanych 7 lat temu miejscowości. Między innymi Sokolnik.

Do pomorskiej gminy Linia zniszczonej przez nawałnicę trafią piły elektryczne do cięcia powalonych drzew i cegły do odbudowy zniszczonych domów - taką pomoc zaoferowały aż cztery lokalne cegielnie. Pomogła też największa gorzycka firma - przed laty cudem uratowana przed zalaniem. Strażacy z Orlisk kupili siekiery i środki czystości, zaangażowali też w zbiórkę całą wieś. I tak do gminy Linia - pojechało dziś 6 ciężarówek pełnych darów dla poszkodowanych w nawałnicy.

Pomorska Linia była jednym z pierwszych samorządów, który wsparł gminę Gorzyce 7 lat temu.