Tir po brzegi wypełniony darami dla potrzebujących wyjechał dziś z Błażowej koło Rzeszowa do stolicy Gruzji Tibilisi. Sprzęt dla niepełnosprawnych, ubrania i zabawki zanim dotrą do potrzebujących, muszą pokonać niełatwą drogę 2,5 tysiąca kilometrów, przez Rosję aż do Gruzji. Pomoc charytatywną zorganizowała Fundacja Pro Spe.

Pakowanie wszystkich darów, które tirem wyjechały do Gruzji, rozpoczęło się o świcie i trwało kilka godzin, a cała zbiórka kilka miesięcy. Udało się zebrać kilkaset wózków inwalidzkich, chodzików dla niepełnosprawnych, ubrań i zabawek.

Część darów przekazała grupa wolontariuszy z Niemiec, która zajmuje się zbiórką używanego sprzętu rehabilitacyjnego od osób, które już go nie potrzebują. Jednak największa część to dary od ludzi z całej Polski. Organizatorzy zapewniają, że wszystkie dary trafią do ojców Kamilianów, którzy w Tibilisi zajmują się opieką nad chorymi i niepełnosprawnymi.

Fundacja PRO SPE od kilku lat pomaga potrzebującym w Gruzji, ale jej działalność nie byłaby możliwa bez wolontariuszy. Wielu wolontariuszy Fundacji już tam było i jest pod ogromnym wrażeniem ludzi, do których trafia pomoc z Polski.

Jeszcze w tym roku do Tibilisi wyjedzie z Podkarpacia około 50 wolontariuszy, by pomagać chorym, niepełnosprawnym i ubogim w Gruzji.