Szefowa klubu PO w Sejmiku Podkarpackim twierdzi, że w województwie trwa marazm inwestycyjny, a zarząd zamiast inwestować wydaje pieniądze. Projekt zmian w tegorocznym budżecie województwa wywołał w czasie wczorajszej sesji sejmiku prawdziwą burzę. Chodzi o przyjęcie uchwały dotyczącej zmniejszenia funduszu na drogi o 138 milionów złotych. Wicemarszałek województwa Bogdan Romaniuk uważa, że nie ma powodów do obaw, bo już za rok Podkarpacie zamieni się w plac budowy.

Teresa Kubas-Hul, przew. Klubu Radnych PO - Niepokoi to, że w 2015 roku, nie wiem czy Państwo pamiętają, ale ja na sesji o tym mówiłam, wydatki inwestycyjny na drogi były 0. I byliśmy wtedy zapewniani, że rok 2016 to będzie taki boom inwestycyjny. No okazuje się, że tego boomu nie będzie dlatego, ze wczoraj ta decyzja zapadła, ale to nie była jedyna decyzja w dniu wczorajszym, bo budżet w zakresie inwestycji był korygowany od początku tego roku. W grudniu go uchwaliliśmy, a już w styczniu była pierwsza zmiana, gdzie w styczniu ok. 20 mln zł. z inwestycji drogowych zostało zdjętych.

Bogdan Romaniuk, wicemarszałek województwa podkarpackiego - Chciałem przede wszystkim uspokoić mieszkańców województwa podkarpackiego, gdyż te inwestycje, które zostały przyjęte w planie transportowym województwa podkarpackiego, również przez radnych opozycji, one mieszczą się w tej perspektywie 2014-20, w której jesteśmy, na tę perspektywę jest finansowanie dróg wojewódzkich. Przypomnę tutaj Państwu, że procedura przetargowa trwa od 3 do 6 miesięcy, w związku z czym podpisywanie umów z wykonawcami na wykonanie inwestycji drogowych następuje w tym roku.