Nie zgłosił się ani jeden przedsiębiorca, który chciałby wydzierżawić tzw. MOP-y czyli miejsca obsługi podróżnych na podkarpackim odcinku autostrady A4. To informacja i zła i dobra. Oznacza bowiem, że podróżując tym odcinkiem autostrady nie możemy na razie na przykład zatankować benzyny, czy zjeść obiadu. Z drugiej strony brak takiego zaplecza, to gwarancja że autostrada na odcinku Dębica-Korczowa nadal będzie bezpłatna.

Podkarpacki odcinek autostrady A4 od roku jest przejezdny w całości. Nikt nie ma wątpliwości, że to była jedna z najważniejszych i najbardziej oczekiwanych inwestycji ostatnich lat. Przetarg na dzierżawę miejsc obsługi podróżnych ma bezpośredni związek z opłatami za przejazd, których tak boją się kierowcy. Dopóki na trasie nie pojawią się stacje benzynowe, punkty gastronomiczne i miejsca noclegowe droga nie będzie spełniać wymaganych standardów. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wielokrotnie zapraszała firmy i przedsiębiorców do składania ofert. Tym razem znów bezskutecznie.

Mariusz Błyskal, GDDKiA w Rzeszowie- Tu nie chodzi o ceny, ale o warunki, które trzeba spełnić. W ostatnim przetargu odstąpiliśmy na MOP-ach kategorii trzeciej od obowiązku stworzenia bazy noclegowej, ale i tak nie było chętnych.

Generalna Dyrekcja chce wydzierżawić MOP-y trzeciej (najwyższej) kategorii w Paszczynie Północnej Pawłosiowie, Hruszowicach, MOP-y kategorii drugiej w Paszczynie Południowej, Łukawcu, Cieszacinie i Chotyńcu. W takich miejscach obsługi podróżnych oprócz parkingu, miejsc wypoczynkowych, toalet mogą powstawać również stacje paliw, stanowiska obsługi pojazdów, obiekty handlowo - gastronomiczne. W MOP-ach trzeciej kategorii dodatkowo mogą powstać miejsca noclegowe.

Mariusz Błyskal, GDDKiA w Rzeszowie- W tej chwili są prowadzone rozmowy w sprawie warunków dzierżawy MOP-ów próbujemy wynegocjować jakieś bardziej atrakcyjne warunki dla dzierżawców i kolejny przetarg będzie ogłoszony jesienią.

Na razie na podkarpacki odcinek autostrady lepiej nie wyruszać z rezerwą paliwa, aby zatankować auto trzeba zjechać z głównej trasy. Na razie ta niedogodność jednak więcej kierowców cieszy niż martwi.

Na podkarpackim odcinku autostrady A4 jest 16 miejsc obsługi podróżnych po 8 w każdym kierunku. Wydzierżawiony jest tylko jeden - Palikówka, koło Rzeszowa. Jego dzierżawcą, na okres 20 lat, został koncern Orlen. Chce tam wybudować stację paliwową, lokale gastronomiczne i noclegowe. Pozostałe MOP-y, znajdujące się średnio co 20 km, posiadają jedynie miejsca parkingowe dla samochodów osobowych i ciężarowych, miejsce wypoczynkowe oraz toalety.