Funkcjonariusze Straży Granicznej z Budomierza zapobiegli wywiezieniu z Polski luksusowego samochodu marki Porsche Carrera o wartości ponad 130 tysięcy złotych, którym próbował wyjechać na Ukrainę obywatel tego kraju. To jedna z wielu udaremnionych prób przemytu kradzionych aut. W ubiegłym roku pogranicznicy z Podkarpacia odzyskali 134 skradzione samochody o wartości ponad 7 milionów złotych.

30-letni obywatel Ukrainy zgłosił się do odprawy granicznej w nocy soboty na niedzielę (29/30 lipca). Podczas kontroli funkcjonariusze ustali, że porsche, którym jechał, zostało skradzione na terenie Włoch. Wartość pojazdu z 2005 r. oszacowano na 130 tys. złotych.

Przez Polskę na Ukrainę wiedzie jeden z głównych kanałów przerzutowych kradzionych na Zachodzie samochodów. Złodzieje wpadają na wschodniej granicy. Przemyt kradzionych aut jest coraz większym problemem. To na wschodniej granicy Polski służby z całej Europy koncentrują swoją największą uwagę, bo tylko tu jest ostatnia szansa na odzyskanie pojazdu.

Od dwóch lat działa specjalna międzynarodowa komórka, która zajmuje się na granicy ściganiem samochodowej przestępczości. To trudna walka, bo rabusie szmuglują pojazdy z przerobionymi numerami i fachowo podrobionymi dokumentami. Odzyskano rocznego mercedesa vito, wartego 220 tys. zł. Auto zostało zrabowane kilka dni temu w Andorze. Do właściciela w Holandii wróci też skradziony tam pięcioletni renault. Tego samego dnia na innym przejściu w Korczowej strażnicy zainteresowali się ciężarową cysterną. Okazało się, że naczepa ma przebite numery VIN. Od kilku lat była już zarejestrowana na Ukrainie i jeździła w firmie transportowej. 47-letni ukraiński kierowca został zatrzymany.

Straży Granicznej w walce z przemytnikami aut pomaga wiedza, doświadczenie i dostęp do europejskich baz danych o kradzionych pojazdach, a giną już nie tylko auta. Ostatnio zatrzymano na przykład kilka cystern i przyczep - wartość jednej z nich to 200 tysięcy złotych. Nowym zjawiskiem jest także przemyt quadów, w ostatnich miesiącach zatrzymano ich pięć. W ubiegłym roku tylko na Podkarpaciu funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej odzyskali 134 kradzione samochody. Ich wartość to ponad 7 mln zł.