W Polańczyku, dwóch policjantów wodnego patrolu dostało nagrody. Uratowali załogę tonącego jachtu. Wyróżnienie wręczyła wojewoda podkarpacki podczas inauguracji ogólnopolskiej akcji "Kręci mnie bezpieczeństwo". Nad Jeziorem Solińskim turyści mogli nie tylko zobaczyć pokazy służb ratowniczych, ale też dowiedzieć się, jak bezpiecznie spędzić urlop nad wodą i w górach.

Statuetki, zwane niebieskimi łzami, dostali Krzysztof Kalina oraz Tomasz Wojtanowski. Tydzień temu obaj policjanci ruszyli na pomoc turystom, których jacht przewrócił się i zaczął tonąć. To była akcja podobna do tej z pokazu umiejętności służb ratowniczych. Policjantom z posterunku wodnego w Polańczyku pomagali bieszczadzcy WOPR-owcy. Poza łodziami ratowniczymi dysponują również karetką pogotowia, wyposażoną tak samo jak drogowe "S"-ki. Współdziałanie tych służb na Jeziorze Solińskim jest elementem częstych ćwiczeń.

Poza pokazami sprawności służb ratowniczych, turyści mogli dowiedzieć się o zasadach bezpiecznego wypoczynku nie tylko nad wodą. Dlatego też podczas pokazów nie zabrakło GOPR-wców. Dla starszych i młodszych były też zajęcia udzielania pierwszej pomocy.

Od początku tegorocznych wakacji ratownicy bieszczadzkiego WOPR-u wzywani byli już 32 razy. Ratownicy górscy - 36. Ta statystyka dotyczy tylko przypadków, w których zagrożone było życie lub zdrowie ludzi.