Do sejmu trafił właśnie projekt posłów Prawa i Sprawiedliwości dotyczący utworzenia Funduszu Dróg Samorządowych. Zakłada dofinansowanie budowy lub przebudowy dróg lokalnych i ma być zasilany wpływami z tzw. opłaty drogowej, która ma być wliczona w cenę paliwa. Pomysłodawcy przekonują, że dodatkowe 20 groszy za litr paliwa to "danina na bezpieczeństwo", a opozycja odpowiada, że to kłamstwo i "próba politycznego sterowania pieniędzmi".

Gminne i powiatowe to 90 procent wszystkich polskich dróg. Zdaniem przewodniczącego sejmowej komisji infrastruktury Bogdana Rzońcy to właśnie one od lat pozostają "niedoinwestowane". Aby to zmienić posłowie PiS postanowili utworzyć Fundusz Dróg Samorządowych, który wprowadzi tzw. opłatę drogową. To dodatkowe 20 groszy netto za litr benzyny lub oleju napędowego i około 37 groszy netto za kilogram gazu. Stawka ma być podnoszona odpowiednio do wskaźnika inflacji. W ciągu roku ma to przynieść do budżetu nawet około 5 miliardów złotych. Ta kwota z kolei ma być dzielona po połowie na drogi krajowe oraz samorządowe za pośrednictwem nowego funduszu. Dzięki temu posłowie PiS chcą wyremontować nawet 6 tysięcy kilometrów dróg rocznie. Pieniądze mają być dzielone za pośrednictwem wojewodów.

Politycy PO mówili dziś, że pomysł PiS-u to złe rozwiązanie, które odbije się na portfelach kierowców. Ich zdaniem to także dowód na to, że rządowi brakuje pieniędzy. Poseł Bogdan Rzońca odpowiada, że środki Funduszu Dróg Samorządowych będą mogły służyć nie tylko dofinansowaniu budowy i przebudowy dróg powiatowych i gminnych, ale też mostów w ciągu dróg wojewódzkich czy urządzeń wodociągowych i kanalizacyjnych znajdujących się w pasie drogowym. Jego zdaniem, najbardziej skorzystają na tym najbiedniejsze gminy.

Fundusz ma gwarantować dofinansowanie remontów w wysokości 50 procent, pozostała kwota będzie wkładem własnym samorządów. Na wyższą dotację będą mogły liczyć tylko te samorządy, które uzyskują dochody poniżej średniej krajowej. Wójt gminy Łańcut uważa, że fundusz poprawi bezpieczeństwo i umożliwi na przykład wykup gruntów potrzebnych do poszerzenia dróg lub budowy chodników. Jednak nie wszyscy samorządowcy podzielają ten optymizm. Do zmian sceptycznie podchodzą także główni zainteresowani, czyli kierowcy. Na razie w sejmie odbyło się pierwsze czytanie poselskiego projektu. Zdaniem posłów PiS jeśli prace legislacyjne pójdą zgodnie z planem, Fundusz Dróg Samorządowych zacznie funkcjonować po wakacjach.