Drugie i trzecie miejsce to dorobek rzeszowskiego kierowcy rajdowego Grzegorza Grzyba w Rajdzie Hustopece - kolejnych rundach w Mistrzostwach Słowacji. Byłoby lepiej, gdyby nie przebita opona w końcówce pierwszego etapu.

Grzegorz Grzyb pilotowany przez Jakuba Wróbla rozpoczął znakomicie. Po pierwszych trzech odcinkach specjalnych rajdu rozgrywanego w południowych Morawach zajmował trzecie miejsce. Wyprzedzali go tylko fabryczni kierowcy Skody Jan Kopecky i Pontus Tildemand. Trzeba dodać, że rajd był także rundą Mistrzostw Czech, stąd wyjątkowo mocna obsada imprezy. Ale na jednym z nocnych odcinków kończących pierwszy etap Polak przebił oponę i ta awaria kosztowała go spadek na drugie miejsce w klasyfikacji Mistrzostw Słowacji.

Podczas drugiego etapu rajdu także nie brakowało przygód i tę część imprezy Grzyb ukończył na trzecim miejscu w klasyfikacji słowackiej i na 10 pozycji w całym rajdzie.

W Mistrzostwach Słowacji Grzyb zajmuje trzecie miejsce, do lidera cyklu Pavla Valouśka traci 16 punktów.