O rządowe dotacje dla sadowników i ogrodników za straty spowodowane przez przymrozki chce walczyć Polskie Stronnictwo Ludowe. Chodzi o 2 tysiące złotych na hektar zapewniał prezes Stronnictwa Władysław Kosiniak Kamysz w Gorzycach, podczas wojewódzkich odchodów święta Ludowego. Rekompensaty to jeden z postulatów ludowców w przededniu rozpoczynającej się już kampanii przed wyborami samorządowymi.

Od lat trzydziestych ubiegłego wieku ludowcy obchodzą swe święto w dzień zesłania ducha świętego czyli w zielone świątki, podkreślając w ten sposób związek z chrześcijańskimi i patriotycznymi wartościami. Dla najstarszej polskiej partii tradycja i historia ma wciąż duże znaczenie. Przypomniano o tym dekorując zasłużonych działaczy stronnictwa. Medal Wincentego Witosa otrzymał 94-letni Jan Dul uczestnik słynnych strajków chłopskich z Grębowa.

Obchody święta ludowego były w tym roku przeglądem sił przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi. Stąd między innymi wizyta Władysława Kosiniaka-Kamysza, szefa ludowców w Gorzycach.

- W listopadzie chcemy już mieć gotowe listy wyborcze i niewątpliwie każde wydarzenie dzisiaj, jeżeli jest szansa pokazania po co jest samorząd, co to jest samostanowienie i jakich mamy gospodarzy, tak jak tu w Gorzycach, to będę to robił wszędzie gdzie jeżdżę.

W Podkarpackim ludowcy liczą na sukces

Mieczysław Kasprzak, prezes Zarządu Wojewódzkiego PSL - Inne ugrupowania już prawie nie istnieją na scenie politycznej więc myślę, że ten elektorat przejmie Polskie Stronnictwo Ludowe i uzyskamy dobry wynik.

PSL krytykował zapowiadane przez PiS zmiany w samorządzie oraz politykę zagraniczną. Będą to, zdaniem ludowców istotne tematy kampanii samorządowej.