Umów należy dotrzymywać, a decyzje polskiego rządu związane z nieprzyjmowaniem uchodźców są łamaniem wspólnych ustaleń Rady Europejskiej - powiedział w Rzeszowie Grzegorz Schetyna. Zdaniem szefa Platformy Obywatelskiej konsekwencje tego mogą być dla Polski bolesne, zwłaszcza, że - jak twierdzi - po zmianie unijnych przepisów chodzi już nie o ponad 6 tysięcy osób, ale zaledwie kilkadziesiąt. Leszek Miller, jeden z liderów Sojuszu Lewicy Demokratycznej spotkał się z działaczami lokalnych struktur partii. Rozmawiano przede wszystkim o programie z jakim SLD pójdzie do kolejnych wyborów parlamentarnych, a także o sytuacji politycznej w Polsce.

Lider Platformy przekonywał, że straszenie Komisji Europejskiej brakiem zgody na ustalenia, które poczynił rząd Ewy Kopacz w 2015 roku to szkodzenie interesom Polski i polskiej racji stanu. Tym bardziej że jak zaznaczył jesteśmy ostatnim krajem unijnym, który odmawia realizacji decyzji w sprawie podziału uchodźców - nawet w sposób symboliczny.

- Taka wojna atomowa z Komisją Europejską zakończy się nie tylko wyrzuceniem nas na margines decyzyjny Unii Europejskiej, ale także poza Unię Europejskiej.

Jak przekonywał Schetyna tak jak w przypadku Austrii, która wczoraj podjęła decyzję i przyjmie 60 uchodźców w przypadku Polski chodzi również o kilkudziesięcioosobową grupę dzieci i kobiet. Jego zdaniem to skutek zmiany prawa unijnego i coraz mniejszej liczby chętnych do przyjazdu właśnie do Polski.

Leszek Miller Leszek Miller Leszek Miller, jeden z liderów Sojuszu Lewicy Demokratycznej spotkał się z działaczami lokalnych struktur partii. Rozmawiano przede wszystkim o programie z jakim SLD pójdzie do kolejnych wyborów parlamentarnych, a także o sytuacji politycznej w Polsce. Leszek Miller skomentował też relacje z Ukrainą. Jest zaniepokojony - jak twierdzi - brakiem reakcji polskiego rządu na odradzanie się ukraińskiego nacjonalizmu.

- Sygnał z Polski powinien być jednoznaczny. Jeżeli będziecie budować swoją tożsamość na ukraińskim faszyzmie i nacjonalizmie to proszę nie liczyć na jakiekolwiek poparcie ze strony Polski w waszych europejskich ambicjach.


Leszek Miller odniósł się w ten sposób do nadawania ukraińskim ulicom nazw związanych z UPA i SS Galizien oraz niszczenia pomników pamięci ofiar rzezi wołyńskiej.