Ryszard P., znany rzeszowski biznesmen został skazany na trzy lata bezwzględnego więzienia, Marcin B. - były prezes zakładów graficznych na 2,5 roku. Wszyscy skazani, w sumie 4 osoby, mają też solidarnie zwrócić zakładom 14 milionów złotych. Wyrok jest prawomocny. Obrońcy oskarżonych zapowiadają złożenie kasacji do Sądu Najwyższego.

Wyrok w głośnej sprawie wyprowadzenia majątku z Rzeszowskich Zakładów Graficznych został ogłoszony dziś tuż po godzinie 12.00 w rzeszowskim Sądzie Apelacyjnym. Sąd utrzymał w mocy wyrok sądu I instancji. Przypomnijmy, że Sąd Okręgowy w Rzeszowie uznał za winnych wyprowadzenia 14 mln zł z zakładów graficznych w sumie 4 oskarżonych a najsurowszą karę - bezwzględnego pozbawienia wolności na 3 lata - usłyszał znany rzeszowski biznesmen Ryszard P.

Sędzia Piotr Moskwa, Sąd Apelacyjny w Rzeszowie - Utrzymuje zaskarżony wyrok w mocy, po drugie zasądza od oskarżonych Marcina B., Ryszarda P., Bogdana K., i Sebastiana P. na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe za postępowanie odwoławcze.

Marcin B., były prezes zakładów graficznych został skazany na 2,5 roku więzienia. Pozostałych dwóch oskarżonych, którzy zasiadali w radzie nadzorczej, sąd skazał na karę więzienia w zawieszeniu. W uzasadnieniu sąd stwierdził, że wyrok sądu I instancji jest trafny i sprawiedliwy. Nie miał też wątpliwości co do winy oskarżonych.

Edward Loryś - Oskarżeni w trakcie swojego postępowania w tej sprawie dokonywali dziesiątków różnych operacji z zakresu prawa cywilnego i gospodarczego i w wyniku tych operacji rażąco sprzecznych z interesami ekonomicznymi RZG doprowadzili do wyzbycia się przez pokrzywdzoną własności nieruchomości przy ul. Lisa Kuli o wartości 14 mln.

Oskarżeni w latach 2004-2007 utworzyli spółkę Grafika, do której wniesiono działkę w centrum miasta należącą do Rzeszowskich Zakładów Graficznych. Została ona wtedy wyceniona na kwotę 8 milionów złotych. Potem do spółki dołączył Ryszard P., który wniósł swój majątek - część przedsiębiorstwa - studia poligraficznego z maszynami wycenione na 7 mln zł.

Jednak zdaniem śledczych realna wartość wniesionego wkładu była zupełnie inna. Działka w centrum miasta była warta 14 milionów złotych, a wkład biznesmena wyniósł niespełna 5 tysięcy złotych. Po likwidacji nowo otworzona spółka Rzeszowskie Zakłady Graficzne przejęły część przedsiębiorstwa z maszynami, a biznesmen - nieruchomość w centrum miasta. Tę, na której dziś znajduje się galeria handlowa.

W sądzie nie stawili się oskarżeni. Wyroku wysłuchali natomiast byli pracownicy Rzeszowskich Zakładów Graficznych. O wyroku nie chcieli rozmawiać obrońcy biznesmena. Jak twierdzą, choć Ryszard P. nie pojawił się sądzie, jest w Rzeszowie.

Piotr Blajer, adwokat Ryszarda P. - Kasacja będzie, tak.

Z wyroku zadowolona jest rzeszowska Prokuratura Okręgowa.

Marta Steciak, Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie - Skończyło się dla nas tak, jak zamierzaliśmy od początku, czyli nasze dowody wskazywały na to, że akt oskarżenia jest jak najbardziej zasadny.

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie jest prawomocny. Ryszard P. skazany na trzy lata więzienia może sam stawić się do zakładu karnego, w przeciwnym razie zostanie do niego doprowadzony przez policję.

Pod koniec swojej działalności Rzeszowskie Zakłady Graficzne zatrudniały około stu osób. Wszyscy stracili pracę. Od 2014 roku zakład znajduje się w stanie upadłości.