Radni PiS zażądali natychmiastowej interwencji władz Rzeszowa w sprawie, ich zdaniem, niewłaściwego wykonania nowej nawierzchni ulicy 3 Maja. Na konferencji prasowej przekonywali, że zastrzeżenia dotyczą głównie użytych materiałów i sposobu ich ułożenia. Władze miasta twierdzą, że na ocenę jest jeszcze za wcześnie.

Trwająca od jesieni ubiegłego roku gruntowna przebudowa najbardziej reprezentacyjnej ulicy miasta ma kosztować 7 milionów złotych i obejmuje między innymi całkowitą wymianę nawierzchni. To jak ma wyglądać zostało określone w projekcie.

Jak twierdza radni PiS, ta część deptaka, gdzie płyty i granitowa kostka już zostały ułożone budzi wiele wątpliwości. Dotyczą one i jakości użytych materiałów i sposobu ich układania. Zastrzeżenia budzi też granitowa kostka, która uzupełnia kamienne płyty. Zgodnie z projektem miała mieć wymiary 7 na 8 na 9 centymetrów i fugę o szerokości 1 centymetra. Ale to, zdaniem radnych nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, bo kostka ma nieregularny kształt i została położona krzywo. Tym bardziej, że jak przekonują radni, podobne zastrzeżenia mają też mieszkańcy, a dla wszystkich ważne jest, aby nowa ulica była prawdziwą wizytówką Rzeszowa.

Podkreślają to też władze miasta, przekonując jednak, że na takie oceny jest za wcześnie. Bo jak podkreślają władze miasta o nierównościach czy niedoróbkach będzie można dyskutować dopiero po tym, jak cała powierzchnia ulicy zostanie ustabilizowana z wykorzystaniem specjalnych żywic. A to zostanie zrobione na samym końcu remontu, który planowany jest do końca maja.