Tylko cztery szpitale w Polsce, w tym Kliniczny Wojewódzki nr 2 w Rzeszowie, dostały dofinansowanie ministerstwa zdrowia na nowoczesny sprzęt dla Centrów Urazowych. Do rzeszowskiego łącznie ze wsparciem samorządu województwa trafi 2 miliony złotych. To pieniądze m.in. na zakup mikroskopu operacyjnego dla neurochirurgów. Wszystko po to aby jeszcze skuteczniej ratować życie poszkodowanych w wypadkach.

To największy na Podkarpaciu Szpitalny Oddział Ratunkowy. Codziennie karetki pogotowia przywożą tu kolejne osoby często w stanie zagrożenia życia. Dorośli i dzieci. Poszkodowani w wypadkach komunikacyjnych, ale też podczas prac polowych i budowlanych. Prawie każdy przypadek jest inny ale często jest tak, że to osoby nieprzytomne, z krwawieniem, złamaniami, które trzeba jak najszybciej zdiagnozować aby zdecydować od czego zacząć jaki blok operacyjny przygotowywać do natychmiastowego często bardzo skomplikowanego zabiegu.

Aby ratować ludzkie życie oprócz ludzi: ratowników, pielęgniarek i lekarzy specjalistów niezbędny jest nowoczesny sprzęt. Dlatego pieniądze od ministerstwa zdrowia szpital praktycznie już wydał. Prawie połowę na zakup tzw. mikroskopu operacyjnego, który trafi na blok operacyjny neurochirurgii. Konieczne jest stosowanie technik małoinwazyjnych, czyli takich technik, gdzie minimalizuje się skutki urazu okołooperacyjnego. To pozwala na zmniejszenie liczby powikłań. Dlatego mikroskop operacyjny jest absolutnie niezbędny tym bardziej że teraz rzeszowscy neurochirurdzy mają tylko jeden taki aparat a dwie sale operacyjne, a w przypadkach urazów zwykle nie można czekać.

Ważnym uzupełnieniem centrum urazowego, a dokładnie jego części diagnostycznej będzie też już testowany aparat. Służy do monitorowania funkcji życiowych w silnym polu magnetycznym.

Za kolejne pół miliona szpital kupuje też 4 nowe respiratory. Wszystko dzięki ministerialnej dotacji. Oprócz Rzeszowa podobne pozakonkursowe wsparcie dostały tylko trzy inne polskie szpitale i działające tam centra urazowe: w Warszawie, Łodzi i Poznaniu.