To będą święta z dala od rodzinnego domu. Weteran z Afganistanu, młodszy chorąży Sebastian Marczewski ze Stalowej Woli rozpoczął ostatni etap przygotowań do kolejnej ekstremalnej wyprawy. Po tym jak przeszedł 5 kilometrów po dnie najgłębszego jeziora w Polsce, teraz chce pobić rekord Europy służb mundurowych. Na jeziorze Garda we Włoszech chce zejść na głębokość aż 220 metrów. Dziś w nocy wyjeżdża do Austrii, by rozpoczęć testowanie sprzętu do nurkowania.

Wszystko już gotowe do wyjazdu. Poprzedził go ponad półroczny trening na basenie w Stalowej Woli. Teraz nadszedł moment, by sprawdzić jak organizm będzie współpracował ze specjalistycznym sprzętem. Sebastian Marczewski w ubiegłym roku jako pierwszy w kraju przemaszerował 5 kilometrów po dnie Hańczy, najgłębszego polskiego jeziora. To była głębokość 100 metrów. Teraz postawił przed sobą kolejne zadanie. Jako zawodowy żołnierz chce ustanowić rekord Europy służb mundurowych i zejść na głębokość 220 metrów.

To kolejne wyzwanie w życiu młodszego chorążego. Wcześniej była misja w Afganistanie, gdzie po wybuchu miny pułapki doznał poważnej kontuzji kręgosłupa. Groziło mu kalectwo. Dzięki uporowi i długiej rehabilitacji wrócił do zdrowia i sportu. Doświadczenie pana Sebastiana podpowiada mu, że każdy wyczyn wymaga starannego przygotowania, by być gotowym na każdą sytuację.

Już w przeszłym tygodniu nurek rozpocznie testy sprzętu w jeziorze Attersee w Austrii na głębokości około 140 metrów. Próba bicia rekordu na Jeziorze Garda we Włoszech przewidziana jest na połowę sierpnia. Patronat nad przedsięwzięciem objęło Ministerstwo Obrony Narodowej i prezydent Stalowej Woli.