Minister Anna Zalewska przyjechała do Rzeszowa na zaproszenie Podkarpackiego Stowarzyszenia Samorządów Terytorialnych. Odpowiadała na pytania samorządowców dotyczące sieci szkół; zapewniała, że wbrew obawom nie będzie zwolnień nauczycieli i wyjaśniała, jak reforma zmieni szkoły zawodowe.

Rozpoczynając spotkanie w Rzeszowie minister edukacji mówiła, że 31 marca kończy się pierwszy etap wdrażania reformy. Wyliczała, że wszystkie powiaty Podkarpacia przyjęły już stosowne uchwały dotyczące sieci szkół, a dyskusje w tej sprawie trwają jeszcze w pięciu podkarpackich gminach. Przypomniała, że 14 lutego podpisała nowe podstawy programowe, do czerwca powstaną nowe podręczniki i zakończą się szkolenia nauczycieli. Przypominała też, że wszystkie samorządy - zgodnie z rządową obietnicą dostały subwencję na 6-latki, które zostaną w przedszkolu

- Wszystkie samorządy po raz pierwszy w historii dostały subwencję oświatową i po raz pierwszy w historii rodzice nie zapłacą za przedszkole jeśli będzie to 6-latek w rocznym przygotowaniu do szkoły, więc dotrzymaliśmy słowa i dotrzymaliśmy słowa troszcząc się o nauczycieli. Pamiętacie państwo mówiło się, że 7 tysięcy nauczycieli straci pracę.

Minister przypominała też, że rząd dołoży 418 milionów złotych do subwencji oświatowej na waloryzację. Odpowiadając na pytania szefa podkarpackiego Stowarzyszenia Samorządów Terytorialnych, czyli marszałka województwa o zmiany czekające szkoły zawodowej, mówiła że pracodawcy są gotowi dołożyć się finansowo do systemu.

- Chcą brać odpowiedzialność za edukację i udostępniać swoje miejsca pracy po to, by właśnie tam odbywały się praktyki.

To wspólnie z pracodawcami właśnie mają być pisane nowe podstawy programowe, bo to oni - jak podkreślała minister - coraz częściej narzekają na brak wykwalifikowanych rąk do pracy.

- My musimy doprowadzić do tego żeby szkolnictwo zawodowe było w miarę elastyczne czyli, że przychodzi pracodawca i mówi, że za 2, 3 lata będzie potrzebował określonych fachowców i żebyśmy potrafili szybko przestawić to szkolnictwo pod zapotrzebowanie pracodawcy.

Wprowadzenie w życie reformy spoczywa teraz na barkach samorządów. Nie wszystkie są optymistycznie nastawione do nowych zadań. Część obawia się zmian i ich kosztów, nie tylko finansowych. To dlatego nie zabrakło pytań o zwolnienia nauczycieli i przyszłość małych podkarpackich szkół.

- Jaki jest pomysł algorytm przeliczenia środków na małą wiejską szkołę.

- Jakiej wielkości taka realna pomoc będzie dla tych szkół.

- Czy będą pieniądze na odprawy, czy ewentualne ugody sądowe.


I podczas spotkania z samorządowcami i dziennikarzami minister zapewniała, że zwolnień nie będzie.

- Podkreślajmy i przypominajmy skąd dodatkowe miejsca pracy się biorą a no ze zwykłej różnicy liczby uczniów między szkołą podstawową, a gimnazjum. Prawo oświatowe nie przewiduje łączenia klas w klasie siódmej. Więc kiedy mamy 6 klas szkoły podstawowej powstałyby 3 klasy pierwsze gimnazjum teraz to będą dodatkowe 3, a wiec 6 klas siódmych, to są dodatkowe klasy, dodatkowe oddziały.

Minister zapowiedziała w Rzeszowie, że w kwietniu zaprezentowane zostaną rozwiązania dotyczące finansowania małych szkół, co będzie efektem konsultacji z rodzicami nauczycielami i samorządowcami prowadzonymi także na Podkarpaciu. Także w kwietniu przedstawiona zostanie propozycja podwyżek dla nauczycieli.