W Przemyślu pierwszoligowy Czuwaj ograł rezerwy mistrza Polski. Vive Kielce zostawiło po sobie mało korzystne wrażenie. Często uciekali się do fauli i wdawali w dyskusje z arbitrami. Gospodarze zasłużenie sięgnęli po piątą z rzędu wygraną. W Jarosławiu też zgodnie z planem. Drugoligowe szczypiornistki JKS-u stoczyły twardy bój z ostatnim w tabeli Beskidem Nowy Sącz, ale to był bój zwycięski.

Do 13. minuty to był wyrównany pojedynek, później rozpoczął się odjazd przemyślan, a rywalom zaczęły puszczać nerwy. W efekcie w meczu mieliśmy sporo fauli i dyskusji ze strony kielczan, którzy zrozumieli, że zwycięstwo wymyka się im z rąk. Najgoręcej zrobiło się po brutalnym faulu na Pawle Puszkarskim w 28. minucie gdy gracze Czuwaju postanowili dosadnie wytłumaczyć rywalom, że tak się w piłkę ręczna nie gra. Pierwsza odsłonę przemyślanie wygrali ośmioma bramkami, w nieznacznie tę przewagę powiększyli. Skończyło się zwycięstwem 34 do 25 - piątym z rzędu.

Twardy bój szczypiornistek JKS-u Twardy bój szczypiornistek JKS-u W Jarosławiu też zgodnie z planem. Drugoligowe szczypiornistki JKS-u stoczyły twardy bój z ostatnim w tabeli Beskidem Nowy Sącz, ale to był bój zwycięski. Rywalki ani razy nie były na plusie, ale czterokrotnie doprowadzały do remisu. Nawet na dwie minuty przed końcem wynik był nierozstrzygnięty. Sprawę zwycięstwa przesądziły bramki Joanna Głąb i Wioletty Nasiłowskiej. JKS wygrał 23 do 21.

W Superlidze ważne zwycięstwo mielczan, na miarę gry w rundzie play-off. Drugoligowcy z Przeworska tym razem bez punktów. W koszykarskiej ekstraklasie wreszcie zwycięstwo Siarki, pierwszoligowy Sokół przegrał w Lesznie, ale wciąż ma szanse na zwycięstwo w sezonie zasadniczym. Dla naszych drugoligowców to koniec sezonu.

Nasze ekstraklasowe zespoły siatkarskie zapewniły sobie grę w play-off. W pierwszej lidze mężczyzn sanoczanie od zwycięstwa rozpoczęli rywalizację o piąte miejsce, krośnianki po dwóch wygranych w Nowym Dworze wracają na decydujący o utrzymanie mecz do własnej hali.