Zbierają pieniądze na całym świecie, by w konkretnych akcjach pomagać ludziom w Gruzji. Bezdomnym, niepełnosprawnym i dzieciom. Tymczasem siedzibę założyli w Rzeszowie. To właśnie w stolicy Podkarpacia rozpoczęła działalność Fundacja Pro Spe, której hasło brzmi "Gruzja - pomagasz, bo kochasz". Tej zimy dzięki jej zbiórkom setki bezdomnych na dworcu w Tbilisi dostają ciepłą zupę. Fundacja ruszyła też ze zbiórką sprzętu rehabilitacyjnego dla niepełnosprawnych w Gruzji.

Urokowi Gruzji trudno się oprzeć. Architektury, przyrody, krajobrazów można jej pozazdrościć. Ale Fundacja Pro Spe dostrzegła w tym kraju coś więcej - potrzebę ogromnej pomocy dzieciom i dorosłym, biednym i bezdomnym. Od tego właśnie czasu ksiądz Maciej Gierula, kapłan z archidiecezji przemyskiej, rozpoczął akcję pomocy dla Zakaukazia na szeroką skalę. Założona przez niego fundacja zaczęła na wiele sposobów wspomagać działającą w Gruzji misję kamiliańską. Zorganizowała m.in. finansową i rzeczową pomoc dla świetlicy dziecięcej w obozie w Szaszłebi, gdzie trafili uchodźcy z Abchazji. Nazwała ją Domek Babci. Gruzini bardzo to doceniają.

Fundacja Pro Spe otworzyła swoją siedzibę właśnie w Rzeszowie. Na razie jest to niewielki pokój w bloku przy ulicy Jabłońskiego 7/7. Ale dzieła, które w nim powstają są wielkie. Fundacja wysłała już wielu wolontariuszy chętnych do pomocy w Gruzji. I wciąż ich szuka. Poprzez stronę internetową zbiera fundusze na inne wielkie akcje: jak ciepła zupa dla bezdomnych, adopcja na odległość, hospicjum dojazdowe, a także pomoc dla przedszkola w wiosce Hizabavra, prowadzonego przez kamilianów.

Pomysłów na pomoc Gruzji jest wiele, ale do ich realizacji potrzeba jeszcze wiecej dobrych serc. Jesli uda sie zebrać górę sprzętu do rehabilitacji, z Rzeszowa do Gruzji wkrótce wyjedzie tir z pomocą.