W 38. rocznicę wyboru Karola Wojtyły na papieża w Rzeszowie odsłonięto kamień milowy Drogi Świętego Jakuba. Takie znaki od średniowiecza wskazują drogę do Santiago de Compostela w Hiszpanii, gdzie znajduje się grób św. Jakuba - jednego z Apostołów. Od wieków jest on celem pielgrzymek ludzi z całej Europy. W taką drogę pieszo także dziś wyruszają mieszkańcy Podkarpacia, choć to odległość prawie czterech tysięcy kilometrów.

Santiago de Compostela w Hiszpanii w średniowieczu było trzecim, po Rzymie i Ziemi Świętej, najważniejszym celem pielgrzymek chrześcijan. Szli, by prosić o potrzebne łaski albo odpokutować winy. W całej Europie szlak Świętego Jakuba wyznaczają słupy z muszlami. A że można je znaleźć tylko na brzegu Atlantyku od wieków są pamiątką i dowodem odbycia pielgrzymki.

Kamień milowy szlaku Świętego Jakuba staną także przy Sanktuarium Matki Bożej Rzeszowskiej. Wykonany z piaskowca wskazuje kierunek i odległość do Santiago. To pomysł Bractwa Świętego Jakuba, które od trzech lat opiekuje się pielgrzymami i dba o oznakowanie szlaku takimi drogowskazami.

Dla tych, którzy nie mają szansy wybrać się do Santiago, Bractwo Świętego Jakuba organizuje "niedzielne pielgrzymowanie" podkarpackim odcinkiem szlaku - od Medyki do Pilzna. To 240 kilometrów podzielonych na osiem etapów. Każdego roku z takiej możliwości korzysta około 500 osób.