Przez trzy dni trwały one w Centrum Wystawienniczo-Kongresowym w podrzeszowskiej Jasionce. I choć nie ma wśród nich ekipy Politechniki Rzeszowskiej to wszyscy polscy konstruktorzy zebrali mnóstwo dobrych opinii o efektach swojej pracy.

To co można było zobaczyć podczas zawodów to efekt pracy kilkuset młodych ludzi z 10 krajów świata. Zafascynowani kosmosem i robotyką studenci miesiącami pracowali nad takimi efektami. Skonstruowane przez nich pojazdy to tak naprawdę skomplikowane roboty, starannie zaprogramowane i zdalnie sterowane. Jak bardzo mogą być precyzyjne pokazywała ta konkurencja z tzw. lądownikiem.
Oprócz tego był jeszcze między innymi tzw. przejazd autonomiczny czyli przejazd określonej trasy bez kamer jedynie na podstawie obliczeń i wyznaczonych współrzędnych.

Całe zawody to tak naprawdę sposób na przetestowanie często innowacyjnych pomysłów, materiałów i technologii. Ale też współdziałania bo każdy łazik to efekt pracy co najmniej kilku a nawet kilkunastu osób.

Efekty mogli oglądać widzowie i jurorzy, którzy są przekonani, że wśród młodych konstruktorów z całą pewnością są przyszli liderzy innowacji także w branży kosmicznej. Najlepsi okazali się studenci Politechnik z Łodzi i Kielc, którzy wyprzedzili ekipę z Kanady. Nagrodę specjalną dostał team z Wrocławia.