W Łysej Górze w gminie Nowy Żmigród obradowała Podkarpacka Rada Działalności Pożytku Publicznego. Przedstawiciele stowarzyszeń rozmawiali o pomocy prawnej i finansowej, której może im udzielić samorząd województwa. Na przykład finansując tak zwany wkład własny w projektach unijnych.

Prawdziwa wieś, poza sołtysem, musi mieć Ochotniczą Straż Pożarną, Koło Gospodyń Wiejskich czy choćby kilkuosobowe stowarzyszenie miłośników okolicy. To właśnie takie organizacje budują tożsamość i uczą lokalnego patriotyzmu. Ale w myśl zasady, że duży może więcej ważne jest aby działały wspólnie.

Stanisław Kruczek, Zarządu Województwa Podkarpackiego - Organizacje pozarządowe powinny zrzeszać się na poziomie gmin i powiatów, tak jak jest to na poziomie województwa. Dlatego, że wtedy wspólnie mogą dużo bardziej aktywniej działać przy współpracy z wójtem czy starostą, czy marszałkiem województwa.

O kierunkach i zasadach takiej współpracy członkowie Podkarpackiej Rady Działalności Pożytku Publicznego dyskutowali z przedstawicielami blisko 60 organizacji pozarządowych z 9 gmin powiatu krośnieńskiego i jasielskiego. Jak się okazuje największym problemem są pieniądze. A dokładnie to jak i gdzie je zdobyć, ale też na co można je wydać.

Ewa Karczmarska-Więckowska, Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Wsi Karpackiej „Karpatka” - One nie mają w większości osobowości prawnej, one nie mają żadnych pieniędzy, a muszą zorganizować imprezę, i wiemy, że przecież to na nas na tych drobnych opiera się całe życie kulturalne po wsiach.

Aby stowarzyszeniom łatwiej było sięgać po unijne pieniądze samorząd Województwa Podkarpackiego zarezerwował pieniądze na tak zwany wkład własny, z którym teraz często są problemy. Ma też być łatwiej sięgać po takie wsparcie.

Wojciech Zając, Podkarpacka Rada Działalności Pożytku Publicznego - Musimy tak te regulaminy kształtować żeby była tutaj konkurencja na zdrowych zasadach to co tutaj podnoszono żeby, każdy kto przedstawi dobry ciekawy pomysł, mógł mieć możliwość jego realizacji.

W ubiegłym roku samorząd województwa wydał ponad 5 mln złotych na organizacje pozarządowe. Żeby łatwiej sięgać po te fundusze zdaniem samorządowców warto powoływać Gminne Rady Działalności Pożytku Publicznego.

Grzegorz Bara, wójt gminy Nowy Żmigród - Uważam osobiście, że moglibyśmy wtedy jakieś te działania razem realizować takie najbardziej pożądane.

Najwięcej pieniędzy jest na działania związane z zapobieganiem narkomanii, rozwiązywaniem problemów alkoholowych i rehabilitacją. Duże szanse na dotacje mają też kolejno imprezy sportowe i kulturalne.