To będzie naprawdę wielka przeprowadzka. Pracownicy Archiwum Państwowego w Rzeszowie wkrótce przeniosą się ze starej synagogi do gmachu o powierzchni ponad pięciu tysięcy metrów kwadratowych. Budynek będzie zapełniał się dokumentami przez najbliższe 25 lat. A pracownicy zapewniają, że nie zmarnuje się nawet metr kwadratowy.

Dla pracowników Archiwum Państwowego w Rzeszowie to ostatnie miesiące pracy w tym budynku. Od lat siedemdziesiątych ich siedzibą jest stara synagoga. Po ponad 45 latach czas jednak na zmianę adresu - dokładnie na ulicę Warneńczyka. Nowy budynek, w którym mieścić będzie się archiwum ma być gotowy już pod koniec stycznia przyszłego roku. Pracownicy nie mogą doczekać się przeprowadzki, dziś w swoim archiwum mają ponad 5 kilometrów akt! A w nich dokumenty różnych instytucji urzędów, sądów i szkół. Jedne dokumenty trafiają tu po 25 latach, inne po 80.

Wkrótce ciasne korytarze i półki sięgające czwartego piętra pracownicy Archiwum Państwowego w Rzeszowie zamienią na przestrzenne magazyny i pomieszczania pełne specjalistycznego sprzętu. Nowoczesne i dobrze wyposażone pomieszczenia pozwolą chronić cenne dokumenty. A w Archiwum Państwowym w Rzeszowie takich perełek nie brakuje. W starej siedzibie znajdują się one w najpilniej strzeżonym miejscu - na ostatnim piętrze budynku.

Najstarszy z dokumentów - przywilej dla tkaczy łańcuckich - pochodzi z 1409 roku. Ale w skarbcu znajdują się też m.in. akta miast czy archiwa rodzin np. Lubomirskich. Nowa siedziba archiwum robi duże wrażenie. Ma powierzchnię ponad 5 tyś. metrów kwadratowych i jest warta prawie 25 milionów złotych. Archiwum Państwowe w Rzeszowie zacznie tu pracę jesienią przyszłego roku.