Deszcz nie przeszkodził w szczęśliwym zakończeniu akcji wydobywania szczątków rakiety V2 w mieleckich lasach. Udało się po kilku dniach walki z błotem i wodą a decydującą rolę odegrał ciężki sprzęt.

Rakieta V2 wydobyta Rakieta V2 wydobyta Akcja prowadzona była w lasach w okolicach Dobrynina koło Mielca. Miejsce upadku fragmentu tajnej broni Hitlera wskazał Roman Rusin, syn słynnego Aleksandra Rusina - dowódcy oddziału Armii Krajowej. To nieżyjący już płk. Rusal latem 1944 roku razem z partyzantami zamaskował miejsce gdzie wystrzelona z Blizny rakieta wbiła się w ziemię. Prace rozpoczęły się w ubiegłą sobotę ale od początku były bardzo trudne, bo szczątki pocisku utknęły w bagnistym terenie. Po kolejnej nieudanej próbie ich wydobycia akcję wstrzymano.

Ale dziś dzięki ciężkiemu sprzętowi w końcu się udało. To prawdopodobnie jedyny na świecie tak duży fragment rakiety z elementami komputera pokładowego. W pracach związanych z jego wydobyciem brali udział członkowie trzech stowarzyszeń Ocalić Od Zapomnienia Podkarpackie Stowarzyszenie Poszukiwaczy, Aeroklub Mielecki, sekcja historyczna i Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Bliźnieńskiej.