Ponad 300 tysięcy tegorocznych maturzystów w tym ponad 25 tysięcy z Podkarpacia rozpoczęło dziś egzaminacyjny maraton. Ku uciesze wielu zdających, na pisemnej maturze z języka polskiego pojawiła się Lalka Bolesława Prusa. Do wyboru była też analiza wiersza "Ta jedna sztuka" amerykańskiej poetki Elizabeth Bishop. W tym roku kolejne zmiany w egzaminach, m. in. nie ma już tzw. kluczy i prezentacji. Są za to nowe rodzaje zadań w których liczy się przede wszystkim myślenie, samodzielność i twórcze działanie.

Tegoroczni absolwenci liceów są pierwszym rocznikiem, który uczył się zgodnie z nową podstawą programową, dlatego zdaje maturę w nowej formule. Wśród uczniów V LO w Rzeszowie mniej optymizmu budzi natomiast część ustna z języka polskiego - podczas której nie będzie już prezentacji na podany temat. Nowości jest w tym roku więcej - przede wszystkim samych egzaminów jest więcej, oprócz trzech obowiązkowych na poziomie podstawowym z języka polskiego matematyki i języka obcego oraz dwóch ustnych uczniowie obowiązkowo muszą przystąpić do egzaminu rozszerzonego wybierając jeden spośród 5 przedmiotów.

Nowe są też procedury których muszą przestrzegać szkoły. Zarządzenie Centralnej Komisji Egzaminacyjnej ma wyeliminować próby odpisywania na maturze, w ubiegłym roku na Podkarpaciu unieważniono część egzaminów bo w pracach powielane były te same błędy. Niezmienne jak co roku tuż przed egzaminem było typowanie tematów. Nadal obowiązuje komisyjne odbieranie zestawów egzaminacyjnych, jest losowanie ławek, kody kreskowe i zakaz używania telefonów, tuz przed 9 sprawdzanie arkuszy. Później 170 minut na pracę. I uczucie ogromnej ulgi po opuszczeniu sali.

Matura z języka polskiego składała się z dwóch części, w pierwszej uczniowie odpowiadali na pytania do podanych tekstów - jeden dotyczył zmian w języku w drugiej pisali wypracowanie. Do wyboru była rozprawka albo analiza tekstu poetyckiego "Ta jedna sztuka" amerykańskiej poetki Elizabeth Bishop.