Ludzie kontra inwestor, czyli zdecydowany protest mieszkańców Smolarzyn koło Łańcuta przeciwko budowie w sąsiedztwie ich domów wytwórni asfaltu. Co prawda inwestycja, która ma stanąć 200 metrów od najbliższych zabudowań jest dopiero na etapie uzyskiwania pozwoleń, ale strach przed smrodem i ciężarówkami rozjeżdżającym lokalne drogi już się we wsi pojawił. Przeciwników planowanego zakładu nie uspokajają więc zapewnienia właściciela, że nie ma się czego obawiać.

Wytwórnia mas bitumicznych miałaby powstać na jednej z działek, w bezpośrednim sąsiedztwie gminnego ujęcia wody, dokładnie 230 metrów od najbliższych zabudowań. Mieszkańcy wioski nie wyobrażają sobie takiego sąsiedztwa. Firma Strabag chce tu przenieść wytwórnię z Przeworska, gdzie zakład produkował przez 10 lat. Deklaruje, że...
- Jest przygotowana do dialogu ze społecznością lokalną, a swoją działalność chce prowadzić z poszanowaniem porządku społecznego. Wytwórnia jaką planuje otworzyć należy do najnowocześniejszych w Polsce. Posiada maszyny uznawane za najbezpieczniejsze i najmniej uciążliwe dla otoczenia.

Mieszkańcy Smolarzyn mówią, że nie dopuszczą do powstania asfaltowni w swojej wiosce. Po stronie mieszkańców stanęli radni gminy. Jednogłośnie podjęli uchwałę sprzeciwiającą się budowie wytwórni. Ale, jak podkreśla wójt, jeśli firma uzyska pozytywne opinie środowiskowe oraz wszystkie wymagane pozwolenia, urząd niewiele może zrobić.

Przedstawiciele inwestora w pisemnym oświadczeniu twierdzą, że wybór działki uzgodnili z władzami gminy i uspokajają mieszkańców. Firma jest na etapie kompletowania pozwoleń na budowę.