Nowa perspektywa finansowa Unii Europejskiej to nie tylko wielkie pieniądze, ale też nie lada wyzwanie dla samorządów, szczególnie tych najmniejszych. Bo nowe przepisy zakładają większy, niż w poprzednim rozdaniu wkład własny gmin. A to oznacza ostre cięcie kosztów. Eksperci pisma samorządowego Wspólnota przyjrzeli się wydatkom na administrację w ostatniej kadencji samorządu. Wśród gmin do 5 tysięcy mieszkańców najlepiej wypadł Jawornik Polski w powiecie przeworskim.

W ostatniej kadencji wydatki na administrację w gminie Jawornik Polski spadły o ponad 10 procent. To najlepszy wynik w całej Polsce. Wójt zlikwidował niepotrzebne według niego stanowiska, między innymi: dyrektora Gminnego Ośrodka Kultury, kierownika referatu rozwoju gospodarczego, czy samodzielne stanowisko do spraw ochrony środowiska. Dzięki temu, w ciągu czterech ostatnich lat, udało się zaoszczędzić niespełna milion złotych.

Dodatkowo obniżono zarobki wójta, sekretarza i skarbnika gminy. Te cięcia dały dodatkowe pół miliona oszczędności. Czyli w sumie, prawie półtora miliona złotych. Biorąc pod uwagę zaledwie 14-milionowy budżet gminy to spora kwota. A zaoszczędzone w ten sposób pieniądze radni przekazali na inwestycje i spłatę zadłużenia. I jak zapewnia wójt nie wpłynęło to na jakość pracy urzędników.

W nadchodzącym roku gmina wyda na administrację około miliona trzystu tysięcy złotych. Dla porównania, w stolicy województwa te wydatki sięgną około 50 milionów. W Rzeszowie, tak jak w większości podkarpackich samorządów, koszty administracji, w poprzedniej kadencji rosły. Średnio o pięć procent.